No bawię się przednio dziś.
Podoba mi się zwłaszcza pamiętliwość, wyrażona słowami: ''ponoc ten ktorym sie zachwycasz jest jak chodza sluchy chory.
nie wiem czy powaznie czy nieuleczalnie ale obilo mi sie o uszy'' odnosząca się do jednego zdania, które ''obiło mu się o uszy'' trzy miesiące temu. Osobiście dodam w ramach ciekawostki, że nieuleczalnie i umiarkowanie. A co mi tam, niech mnie będzie ludziom żal. Może nagle trollom zmiękną serduszka i przybiegną do mnie z przeprosinami, wszyscy.
<ironia dla niekumatych>
Podziwiam też zapalczywość streszczoną słowami: ''bede go zwalczal od dzis na kazdym kroku'', wypowiedzianymi nie przy mnie ani nie do mnie, oczywiście już po wyjściu i skończeniu rozmowy ze mną. Brakuje tylko nazwania mnie ''kozakiem
w necie''. Co by świetnie wyglądało w połączeniu z następnym punktem.
Hipokryzja też jest świetna... ''jak chce sie wyzywac prosze bardzo'', oczywiście, ja jako chory, kawał kurwy i pederasta, chcę prowadzić wojnę. Koniecznie, a oto dowód: ''znajdź sobie kogoś innego, pasożycie jeden.'', ''odpiórkuj się ode mnie z łaski swojej. czep się ustawy, PTP albo kogoś innego. a ode mnie wara.'', ''idź hipokryto. patrzeć na ciebie nie mogę. skończyłem
z tobą.'', ''wyskoczyłem do ciebie z ”pyskiem” kiedy kazałem ci nie rozkazywać mi i się odwalić.''.
Dorzućmy parę kłamstw do tej listy. Na przykład to: ''pisz se o sobie pozytywnie ale ty sam se pisz o sobie tak'', ''juz za[pomniales aki swietoszku? akceptowany przez wszystkich?''. Ten, kto czytał bloga od początku, wie co pisałem, jak
i o czym. Ten kto nie czytał, uważa, że próbuję się tu wybielić, zwłaszcza postem o tym, że POSIADAM ZNAJOMYCH ŁAAAAAAŁ. Kolejny raz zwracam uwagę na notkę: Chwalisz się czy żalisz?, choć akurat czytanie ze zrozumieniem nie jest, jak widać, dla każdego.
Jak wcześniej wspominałem wielokrotnie - czekam na nowe plotki o mnie i nową serię docinków, tym razem na temat mojego zdrowia, skoro moje życie towarzyskie, seksualne i rodzinne zostało już omówione we wszystkich dotychczasowych obelgach.
Wszystkim osobom, które odnajdują w sobie podobieństwo do Pana Pasożyta, życzę, żeby były tak bezczelne, bezpośrednie, wygadane i pewne siebie WPROST, bo nie mam zamiaru się z wami ganiać po pokojach, jeśli i tak milkniecie nagle na mój widok. Oraz żeby pomyślały nad tym, jak żałośnie wyglądają ich kłamstewka z boku, podkreślone na kolorowo, demaskowane na równie publicznym forum co czat. (Swoją drogą muszę napisać rozważania, czemu ludzie boją się gdy ich słowa trafiają na blog, a nie martwi ich to, że tak samo obce osoby czytują ich wypociny w pokoju czatowym z możliwością zapisu, śledzenia liczby przesiedzianych godzin oraz miejsca pobytu.)
Macie problem z czymś co piszę? To se kurwa bloga załóżcie, żeby się pożalić.
Ja tak zrobiłem i zobaczcie jak działa, a jak pomogło.
***
Na podstawie wpisów:
Do wszystkich matołów
Przypowieść druga z ''Dziejów debilizmu czatowego''
Jak się piszesz, tak cię (niena)widzą
''Obgadują cię na Religii.'' czyli dedykacja dla onawśródgwiazd oraz reszty ODWAŻNYCH za czyimiś plecami plotkarzy
czwartek, 26 czerwca 2014
''Obgadują cię na Religii.'' czyli dedykacja dla onawśródgwiazd oraz reszty ODWAŻNYCH za czyimiś plecami plotkarzy
Aktualny temat: ~ Zalogowałeś się do pokoju Religie.
svdddd: pozytron szkoda jak nie widziales jak jechal po allo psyche ze jest glupiabo czyta miesiecznik charaktery
Pozytron: Nie dażę go sympatią, ale skłamałbym jakbym napisał, że pomysł na blog miał fajny.
Pozytron: Tzn. niefajny. Skłamabłym jakbym napisał, że pomysł miał niefajny.
svdddd: ty sam sie poklocies z nim w pierwsze dnina psychologii
Pozytron: Ciągle się kłócę z nim.
Mysliciel_Mysle: z kazdym bo trolujesz
Pozytron: Jest specyficzny.
svdddd: jest bezczelnyi bede go zwalczal od dzis na kazdym kroku. a staralem sie unikac klotniale jak chce mozemy sie wyzywac
tez [poptrafie. tez jestesm popaprany takl jak on <user> jak chce sie wyzywac prosze bardzo <user> ooo pozytron a czytal;es bl;ogfa kalaharioego?
svdddd: zyjesz?
kalahari: ja jestem nieśmiertelny
svdddd: do smierci ...
Pozytron: Bloga?
svdddd: takg;losnwszyscy znaja bloga kalahariegoo na religiachy
Pozytron: Kolahariego?
svdddd: no
Pozytron: Nie znam go.
kalahari: taki ze mnie celebryta
svdddd: aaaa pozytron bo krotko jestes. to slawna postacon poczatu czata
Pozytron: Dość długo już, ale go nie widziałem chyba tu jeszcze.
kalahari:
svdddd: bo chyba mial przerwe
Pozytron: Pierwszy raz.
svdddd: pozytron jeszce jedno. ponoc ten ktorym sie zachwycasz jest jak chodza sluchy chory. nie wiem czy powaznie czy nieuleczalnie ale obilo mi sie o uszy
Pozytron: Mrówka?
svdddd: no. dlatego nie chcialem sie z nim szarpac :X
***
19.03.2014 wibrująca_mrówka: Chciałem ci tylko powiedzieć, że jesteś pizdą, skoro obcej osobie, po kłótni ze mną, pod moją nieobecność, wywlekasz temat mojej choroby. i nie mów mi o godności bo godność straciłaś pisząc w ogóle, zaczynając taki temat. zobaczysz że teraz ta obca, nielubiąca mnie osoba to wykorzysta i ty będziesz za to odpowiedzialna. dla mnie w tym momencie upadłaś tak nisko, że nawet splunąć na ciebie się brzydzę. mam nadzieję że jesteś z siebie dumna. nie chce cie znać.
03.04.2014 onawśródgwiazd: przepraszam za tamto naprawdę nie bylo specjalnie wierz czy nie, nie chciałam. naprawdę przepraszam
***
Pozytron: Nie zachwycam się nim. Nie dażę go sympatią. Napisałem tylko, że blog mi się podoba i tyle.
svdddd: to to samo
Pozytron: Nie.
svdddd: bo jak ci sie podoba czyjas dziallnosc to w koncu przechodzi to na tego co to robi
Pozytron: Bo codziennie się z nim kłócę.
svdddd: tak tak
Pozytron: Poczytaj na blogu.
svdddd: zobacz przeciez tam dziala psychika nie? jesli podoba ci sie cos imponuje ci cosco ktos robi
Pozytron: svdddd , jestem z tobą.
svdddd: t sila rzeczy w koncu ta osoba tez wyda ci sie interesujaca ale zreszta to nire ma znaczenia kogo lubisz
to twoja sprawa. czasem mi tez szkoda goscia jesli ma jakies problemy 
Pozytron: Masz myślenie podobne do mojego w wielu kwestiach.
svdddd: ale mnie i tak wcuriw a <user><user>
Pozytron: Mysliciel_Mysle , powiedz jak jest.
svdddd: a pikanteri nadaje fakt ze na poczatku rozmawialismy ze soba nawet zartowalismy
Pozytron: Z Mrówką.
svdddd: mrokwą
ale widac zycie idzie roznymi drogami
Pozytron: Mysliciel_Mysle , lubimy się z Mrówką? Napisz.
svdddd: mysliciel kogos lubi? mnie? sam mowil na psychologi dszis ze chyba nie lubi
Pozytron: Nie. Ja jego pytam. On wie, że ja nie lubię się z Mrówką.
svdddd: co? jak to bylo?
~przychodzi: wibrująca_mrówka
Rumpelstilltskin:
Pozytron: Na blogu cię obsmarował jak nikogo innego.
Rumpelstilltskin: o wilku mowa
svdddd: pozytron to cena slawy. jak to otto powiedzial
wibrująca_mrówka:
svdddd: chyba zaczne sie dowartosciowywac jesli ktos mnie nie bedzie lubil. znaczy ze cos jeszce potrafie dosrac komus
Pozytron: svdddd , ciii...duchy tu mamy
svdddd: jestem gotowy na walke
nastawilem sie wewnetrznie na agresje. zobacz nawet bledo nie ropbie jak wpadam
w zlosc
wibrująca_mrówka: jak chcecie komuś poobrabiać dupę, to idźcie poza czat
tutaj pokoje mają uszy
svdddd: oo robie
Pozytron: Chyba robisz
Pozytron: Religie religijnie zasnęło.
wibrująca_mrówka: może wyjdę to dokończycie?
Pozytron: Svdddd, dał nam możliwość decyzji
svdddd: skoro spia to pora isc
~odchodzi: svdddd
Pozytron: Jest tu ktoś jeszcze?
svdddd: pozytron szkoda jak nie widziales jak jechal po allo psyche ze jest glupiabo czyta miesiecznik charaktery
Pozytron: Nie dażę go sympatią, ale skłamałbym jakbym napisał, że pomysł na blog miał fajny.
Pozytron: Tzn. niefajny. Skłamabłym jakbym napisał, że pomysł miał niefajny.
svdddd: ty sam sie poklocies z nim w pierwsze dnina psychologii
Pozytron: Ciągle się kłócę z nim.
Mysliciel_Mysle: z kazdym bo trolujesz
Pozytron: Jest specyficzny.
svdddd: jest bezczelnyi bede go zwalczal od dzis na kazdym kroku. a staralem sie unikac klotniale jak chce mozemy sie wyzywac
svdddd: zyjesz?
kalahari: ja jestem nieśmiertelny
svdddd: do smierci ...
Pozytron: Bloga?
svdddd: takg;losnwszyscy znaja bloga kalahariegoo na religiachy
Pozytron: Kolahariego?
svdddd: no
Pozytron: Nie znam go.
kalahari: taki ze mnie celebryta
svdddd: aaaa pozytron bo krotko jestes. to slawna postacon poczatu czata
Pozytron: Dość długo już, ale go nie widziałem chyba tu jeszcze.
kalahari:
svdddd: bo chyba mial przerwe
Pozytron: Pierwszy raz.
svdddd: pozytron jeszce jedno. ponoc ten ktorym sie zachwycasz jest jak chodza sluchy chory. nie wiem czy powaznie czy nieuleczalnie ale obilo mi sie o uszy
Pozytron: Mrówka?
svdddd: no. dlatego nie chcialem sie z nim szarpac :X
***
19.03.2014 wibrująca_mrówka: Chciałem ci tylko powiedzieć, że jesteś pizdą, skoro obcej osobie, po kłótni ze mną, pod moją nieobecność, wywlekasz temat mojej choroby. i nie mów mi o godności bo godność straciłaś pisząc w ogóle, zaczynając taki temat. zobaczysz że teraz ta obca, nielubiąca mnie osoba to wykorzysta i ty będziesz za to odpowiedzialna. dla mnie w tym momencie upadłaś tak nisko, że nawet splunąć na ciebie się brzydzę. mam nadzieję że jesteś z siebie dumna. nie chce cie znać.
03.04.2014 onawśródgwiazd: przepraszam za tamto naprawdę nie bylo specjalnie wierz czy nie, nie chciałam. naprawdę przepraszam
***
Pozytron: Nie zachwycam się nim. Nie dażę go sympatią. Napisałem tylko, że blog mi się podoba i tyle.
svdddd: to to samo
Pozytron: Nie.
svdddd: bo jak ci sie podoba czyjas dziallnosc to w koncu przechodzi to na tego co to robi
Pozytron: Bo codziennie się z nim kłócę.
svdddd: tak tak
Pozytron: Poczytaj na blogu.
svdddd: zobacz przeciez tam dziala psychika nie? jesli podoba ci sie cos imponuje ci cosco ktos robi
Pozytron: svdddd , jestem z tobą.
svdddd: t sila rzeczy w koncu ta osoba tez wyda ci sie interesujaca ale zreszta to nire ma znaczenia kogo lubisz
Pozytron: Masz myślenie podobne do mojego w wielu kwestiach.
svdddd: ale mnie i tak wcuriw a <user><user>
Pozytron: Mysliciel_Mysle , powiedz jak jest.
svdddd: a pikanteri nadaje fakt ze na poczatku rozmawialismy ze soba nawet zartowalismy
Pozytron: Z Mrówką.
svdddd: mrokwą
Pozytron: Mysliciel_Mysle , lubimy się z Mrówką? Napisz.
svdddd: mysliciel kogos lubi? mnie? sam mowil na psychologi dszis ze chyba nie lubi
Pozytron: Nie. Ja jego pytam. On wie, że ja nie lubię się z Mrówką.
svdddd: co? jak to bylo?
~przychodzi: wibrująca_mrówka
Rumpelstilltskin:
Pozytron: Na blogu cię obsmarował jak nikogo innego.
Rumpelstilltskin: o wilku mowa
svdddd: pozytron to cena slawy. jak to otto powiedzial
wibrująca_mrówka:
svdddd: chyba zaczne sie dowartosciowywac jesli ktos mnie nie bedzie lubil. znaczy ze cos jeszce potrafie dosrac komus
Pozytron: svdddd , ciii...duchy tu mamy
svdddd: jestem gotowy na walke
w zlosc
wibrująca_mrówka: jak chcecie komuś poobrabiać dupę, to idźcie poza czat
svdddd: oo robie
Pozytron: Chyba robisz
Pozytron: Religie religijnie zasnęło.
wibrująca_mrówka: może wyjdę to dokończycie?
Pozytron: Svdddd, dał nam możliwość decyzji
svdddd: skoro spia to pora isc
~odchodzi: svdddd
Pozytron: Jest tu ktoś jeszcze?
Jak się piszesz, tak cię (niena)widzą
svdddd: pozytron zyjesz?
Pozytron: Tak.
Pozytron: Świetny blog.
svdddd: jaki? czyj?
wibrująca_mrówka: Pozytron yy...
Pozytron: pitoland blog pl
Pozytron: Mrówka, muszę ci pogratulować.
wibrująca_mrówka: ty? czego?
Pozytron: Naprawdę podoba mi się twój blog.
wibrująca_mrówka:
Pozytron: Pomysłu. Komentarzy.
wibrująca_mrówka: dziękuję. ale jestem zdezorientowany.
Pozytron: Bez powodu. Blog jest super. Piszę to całkiem poważnie.
wibrująca_mrówka: heh..
Mysliciel_Mysle: Pozytron pisze powaznie tylko jego slowa mozna traktowac jak slowa judasza
wibrująca_mrówka: dokładnie.
Pozytron: Nie tym razem.
svdddd: co za debil z tego mrowka ehhh
wibrująca_mrówka: i w tej chwili się zastanawiam ile srebrników ludzie proponują za moją głowę.
svdddd: nie jest taki akceptowany jak sam opisze o sobie. niejedna osdoodba go nie akceptuje za jego zachwoanie
Pozytron: Można się pośmiać z niektórych cytatów i komentarzy.
svdddd: moze i mozna\ale pozytron jakby ci ublizal ten pederasta to tez bys nie cieszyl sie takim blogiem
wibrująca_mrówka: ''pederasta''? ''ubliżał''?
Pozytron: svdddd , tym razem muszę przyznać, że miał dobry pomysł. Zaczytać się można.
svdddd: kawal z ciebie urwy mrowka pisz se o sobie pozytywnieale ty sam se pisz o sobie tak
wibrująca_mrówka: i przepraszam bardzo, ale kto tu komu ubliża..?
svdddd: hmm ale ja tylko mowie jak jest. kto zaczal ublizac co? juz za[pomniales aki swietoszku? akceptowany przez wszystkich?
wibrująca_mrówka: gdzie jest napisane że przez wszystkich?
svdddd: jak wyskoczyles do mnie z pyskiem? oni tego nie wiodzieli
wibrująca_mrówka: wyskoczyłem do ciebie z ''pyskiem'' kiedy kazałem ci nie rozkazywać mi i się odwalić.
I chętnie wam to pokażę:
Do wszystkich matołów
Przypowieść druga z ''Dziejów debilizmu czatowego''
~odchodzi: svdddd
Pozytron: svdddd , trzeba mu przyznać wytrwałość i dobry pomysł jednak w tym blogu.
wibrująca_mrówka: jak doczytasz dalej, to się dowiesz czemu svddd mnie nie lubi
~odchodzi: Pozytron
~przychodzi: svdddd
svdddd: no mrowka lubi jak sioe go nie lubi. on jest chory z pragnienia klocen ia sie z ludzmi
nieraz to udowopdnil
~odchodzi: svdddd
~przychodzi: svdddd
svdddd: aa jeszce jednio mrowka jestes naprawde kanalia ze jeszce o tym [piszesz. choc myslalem zes ktos na poziomie
ale widac nie wszyscy psycholodzy mussza byc na poziomie
~odchodzi: svdddd
wibrująca_mrówka: więc mam nie pisać o tym że ludzie mnie lubią i nie pisać o tym, że mnie nie lubią?
***
Skończyło się podobnie jak w notce:
''Obgadują cię na Religii.'' czyli dedykacja dla onawśródgwiazd oraz reszty ODWAŻNYCH za czyimiś plecami plotkarzy
Podsumowanie i aktualizacja listy obelg:
- chory z pragnienia kłócenia się z ludźmi
- debil
- kanalia
- kawał kurwy
- pederasta
- świętoszek
Czy wypada być uprzejmym dla kogoś, kto postrzega mnie tylko przez pryzmat funkcji, zawodu, wykształcenia i faktu, że
w jego mniemaniu MUSZĘ pomagać każdemu, zawsze, wszędzie i przy każdym problemie? Muszę, bo wymaga tego zawód?
To dlaczego śmieciarze nie wynoszą śmieci swoich sąsiadów? Czemu taksówkarze po pracy nie podwożą za darmo ludzi swoimi prywatnymi autami? Dlaczego lekarze przyjmują w przychodni, a nie chodzą od domu do domu pytając czy ktoś ich potrzebuje? Czemu ludzie, którzy znają się na remontach, budowlance i innych takich, nie budują darmo ludziom domów,
albo na ochotników nie odnawiają budynków w miastach?
Można ocenić, że wszyscy śmieciarze śmierdzą, taksówkarze oszukują, lekarze biorą łapówki, a budowlańcy piją? Można powiedzieć, że każdy prezydent, nauczyciel czy niania to świetni, cudowni i szanowani ludzie? Bo taki mają zawód/funkcję?
Widocznie można.
Pozdrawiam,
Pederasta.
Mrówek
Pozytron: Tak.
Pozytron: Świetny blog.
svdddd: jaki? czyj?
wibrująca_mrówka: Pozytron yy...
Pozytron: pitoland blog pl
Pozytron: Mrówka, muszę ci pogratulować.
wibrująca_mrówka: ty? czego?
Pozytron: Naprawdę podoba mi się twój blog.
wibrująca_mrówka:
Pozytron: Pomysłu. Komentarzy.
wibrująca_mrówka: dziękuję. ale jestem zdezorientowany.
Pozytron: Bez powodu. Blog jest super. Piszę to całkiem poważnie.
wibrująca_mrówka: heh..
Mysliciel_Mysle: Pozytron pisze powaznie tylko jego slowa mozna traktowac jak slowa judasza
wibrująca_mrówka: dokładnie.
Pozytron: Nie tym razem.
svdddd: co za debil z tego mrowka ehhh
wibrująca_mrówka: i w tej chwili się zastanawiam ile srebrników ludzie proponują za moją głowę.
svdddd: nie jest taki akceptowany jak sam opisze o sobie. niejedna osdoodba go nie akceptuje za jego zachwoanie
Pozytron: Można się pośmiać z niektórych cytatów i komentarzy.
svdddd: moze i mozna\ale pozytron jakby ci ublizal ten pederasta to tez bys nie cieszyl sie takim blogiem
wibrująca_mrówka: ''pederasta''? ''ubliżał''?
Pozytron: svdddd , tym razem muszę przyznać, że miał dobry pomysł. Zaczytać się można.
svdddd: kawal z ciebie urwy mrowka pisz se o sobie pozytywnieale ty sam se pisz o sobie tak
wibrująca_mrówka: i przepraszam bardzo, ale kto tu komu ubliża..?
svdddd: hmm ale ja tylko mowie jak jest. kto zaczal ublizac co? juz za[pomniales aki swietoszku? akceptowany przez wszystkich?
wibrująca_mrówka: gdzie jest napisane że przez wszystkich?
svdddd: jak wyskoczyles do mnie z pyskiem? oni tego nie wiodzieli
wibrująca_mrówka: wyskoczyłem do ciebie z ''pyskiem'' kiedy kazałem ci nie rozkazywać mi i się odwalić.
I chętnie wam to pokażę:
Do wszystkich matołów
Przypowieść druga z ''Dziejów debilizmu czatowego''
~odchodzi: svdddd
Pozytron: svdddd , trzeba mu przyznać wytrwałość i dobry pomysł jednak w tym blogu.
wibrująca_mrówka: jak doczytasz dalej, to się dowiesz czemu svddd mnie nie lubi
~odchodzi: Pozytron
~przychodzi: svdddd
svdddd: no mrowka lubi jak sioe go nie lubi. on jest chory z pragnienia klocen ia sie z ludzmi
~odchodzi: svdddd
~przychodzi: svdddd
svdddd: aa jeszce jednio mrowka jestes naprawde kanalia ze jeszce o tym [piszesz. choc myslalem zes ktos na poziomie
ale widac nie wszyscy psycholodzy mussza byc na poziomie
~odchodzi: svdddd
wibrująca_mrówka: więc mam nie pisać o tym że ludzie mnie lubią i nie pisać o tym, że mnie nie lubią?
***
Skończyło się podobnie jak w notce:
''Obgadują cię na Religii.'' czyli dedykacja dla onawśródgwiazd oraz reszty ODWAŻNYCH za czyimiś plecami plotkarzy
Podsumowanie i aktualizacja listy obelg:
- chory z pragnienia kłócenia się z ludźmi
- debil
- kanalia
- kawał kurwy
- pederasta
- świętoszek
Czy wypada być uprzejmym dla kogoś, kto postrzega mnie tylko przez pryzmat funkcji, zawodu, wykształcenia i faktu, że
w jego mniemaniu MUSZĘ pomagać każdemu, zawsze, wszędzie i przy każdym problemie? Muszę, bo wymaga tego zawód?
To dlaczego śmieciarze nie wynoszą śmieci swoich sąsiadów? Czemu taksówkarze po pracy nie podwożą za darmo ludzi swoimi prywatnymi autami? Dlaczego lekarze przyjmują w przychodni, a nie chodzą od domu do domu pytając czy ktoś ich potrzebuje? Czemu ludzie, którzy znają się na remontach, budowlance i innych takich, nie budują darmo ludziom domów,
albo na ochotników nie odnawiają budynków w miastach?
Można ocenić, że wszyscy śmieciarze śmierdzą, taksówkarze oszukują, lekarze biorą łapówki, a budowlańcy piją? Można powiedzieć, że każdy prezydent, nauczyciel czy niania to świetni, cudowni i szanowani ludzie? Bo taki mają zawód/funkcję?
Widocznie można.
Pozdrawiam,
wtorek, 24 czerwca 2014
What is your limit?
Wczoraj było o odbycie, dziś będzie byt. Nadmiar bytu.
Rezolutnie spacerując po tym kur... pier.. uhh... po prostu mieście, napotkałem całkiem uroczą serię niefortunnych zdarzeń. Otóż najpierw ucieszył mnie widok worka na śmieci, wysokości no... całkiem słusznej. Pełen wór stojący na środku przystanku, oparty o środek ławki. (Co do grzebienia z poprzednich notek - nadal znajduje się on na dachu.) Potem ucieszyły mnie gasnące co minutę automatyczne światła na całej długości korytarza, w którym czekali ludzie. Świetny pomysł - dajmy ludziom krzesła pod ścianą i światła, zapalane dopiero po przejściu przez drzwi. Machanie ręką metr od nich nie pomaga.
Ale pozdrawiam kolesia, który próbował. Oraz babkę z tramwaju, ze spaloną twarzą, brwiami rysowanymi grubym markerem, która chyba zżera róż do policzków, bo miała go TYYYYYLEEE.
Następnym co pamiętam jest tyłek jakiejś lasencji, w opiętych jasnych spodniach. Za to próbowałem pozbyć się obrazu bardzo szczupłej dziewczyny o krzywych nogach, która biegła przez korytarz w ciężkich butach na bardzo wysokiej koturnie, robiąc malowniczo: JEB, JEB, JEB, na paluszkach, ponieważ spieszyła się przejść 5 metrów ku swojej koleżance, by potem obie mogły stać pod drzwiami. Gdy już opuściłem Jaskinię Administracji, Panów Dnia i Nocy, Władców Niewidzialnego Włącznika Światła, udałem się chodnikiem na wprost, celem zakupienia znieczulającej ilości substancji słodkiej na wkurwa - dużych lodów.
Po drodze na chodniku minąłem końcówkę od mopa. Jej włosy udrapowane przez wiatr w artystyczny, subtelny nieład...
Jej barwa tryskająca odcieniem tysiąca podeszew... Następnie minął mnie koleś w koszulce z napisem: What is your limit? Pomyślałem, że właśnie się wyczerpał. Wracając do lodów - pozdrawiam blond pizdę, która wpierdoliła się w kolejkę, pizdo - zamontuj sobie jebany zderzak na czole, żeby pasował do rozwalającej się naokoło dupy, którą pokazujesz innym w kolejce wpierdalając się bezczelnie przed nich! No, wracając... Kiedy kontemplowałem moją miłość do tych cynamonowych, minął mnie dość powoli samochód, z którego bardzo głośno leciało dosłownie: ''Pa pa pa para ram pam pam... pam pa dam...'', prawdopodobnie wzbogacone o głos kierowcy.
Mam teraz potworny ból głowy, piach w oczach i włosach, obolałe kości i alergie na zdarzenia losowe.
Czemu wychodzenie z domu zawsze musi się kończyć taką traumą?
Mopa na drodze, potargał wiatr...
15:15
''Jak znajdziesz dla mnie czas to wpadaj, kupie wszystko co trzeba i zrobisz mi naleśników :D, bo robisz najlepsze!'' - Baterie zregenerowane, humor 100% normy, uśmiech na mordzie i plany na wakacje. Tak działa posiadanie najlepszych przyjaciół
w tej linii czasu.

:D:D:D:D
Rezolutnie spacerując po tym kur... pier.. uhh... po prostu mieście, napotkałem całkiem uroczą serię niefortunnych zdarzeń. Otóż najpierw ucieszył mnie widok worka na śmieci, wysokości no... całkiem słusznej. Pełen wór stojący na środku przystanku, oparty o środek ławki. (Co do grzebienia z poprzednich notek - nadal znajduje się on na dachu.) Potem ucieszyły mnie gasnące co minutę automatyczne światła na całej długości korytarza, w którym czekali ludzie. Świetny pomysł - dajmy ludziom krzesła pod ścianą i światła, zapalane dopiero po przejściu przez drzwi. Machanie ręką metr od nich nie pomaga.
Ale pozdrawiam kolesia, który próbował. Oraz babkę z tramwaju, ze spaloną twarzą, brwiami rysowanymi grubym markerem, która chyba zżera róż do policzków, bo miała go TYYYYYLEEE.
Następnym co pamiętam jest tyłek jakiejś lasencji, w opiętych jasnych spodniach. Za to próbowałem pozbyć się obrazu bardzo szczupłej dziewczyny o krzywych nogach, która biegła przez korytarz w ciężkich butach na bardzo wysokiej koturnie, robiąc malowniczo: JEB, JEB, JEB, na paluszkach, ponieważ spieszyła się przejść 5 metrów ku swojej koleżance, by potem obie mogły stać pod drzwiami. Gdy już opuściłem Jaskinię Administracji, Panów Dnia i Nocy, Władców Niewidzialnego Włącznika Światła, udałem się chodnikiem na wprost, celem zakupienia znieczulającej ilości substancji słodkiej na wkurwa - dużych lodów.
Po drodze na chodniku minąłem końcówkę od mopa. Jej włosy udrapowane przez wiatr w artystyczny, subtelny nieład...
Jej barwa tryskająca odcieniem tysiąca podeszew... Następnie minął mnie koleś w koszulce z napisem: What is your limit? Pomyślałem, że właśnie się wyczerpał. Wracając do lodów - pozdrawiam blond pizdę, która wpierdoliła się w kolejkę, pizdo - zamontuj sobie jebany zderzak na czole, żeby pasował do rozwalającej się naokoło dupy, którą pokazujesz innym w kolejce wpierdalając się bezczelnie przed nich! No, wracając... Kiedy kontemplowałem moją miłość do tych cynamonowych, minął mnie dość powoli samochód, z którego bardzo głośno leciało dosłownie: ''Pa pa pa para ram pam pam... pam pa dam...'', prawdopodobnie wzbogacone o głos kierowcy.
Mam teraz potworny ból głowy, piach w oczach i włosach, obolałe kości i alergie na zdarzenia losowe.
Czemu wychodzenie z domu zawsze musi się kończyć taką traumą?
Mopa na drodze, potargał wiatr...
15:15
''Jak znajdziesz dla mnie czas to wpadaj, kupie wszystko co trzeba i zrobisz mi naleśników :D, bo robisz najlepsze!'' - Baterie zregenerowane, humor 100% normy, uśmiech na mordzie i plany na wakacje. Tak działa posiadanie najlepszych przyjaciół
w tej linii czasu.
:D:D:D:D
Pozytron: Patologia normalnie
Zacznijmy od kultowego cytatu:
Pozytron: Czyli rozpoczęła się znowu rozmowa na poziomie zero. Rozmowa osób bez żadnej wiedzy. Czyli o niczym.
wibrująca_mrówka: powiedział człowiek, który jedyne co mówi to różne wersje słów ''rozmowa tutaj jest beznadziejna''.
Potem tytuł:
Pozytron: Rozmowa patologii.
***
ŻonKa30....: miałam dosc zbokow
Pozytron: ŻonKa30.... , a lubisz sex?
ŻonKa30....:
no i taka jest z wami rozmowa. żona na czacie= szybki seks
połowa facetów na tym czacie , szuka taniej zdobyczy
takie są fakty
Pozytron: No. My tu piszemy tylko o seksie non stop.
Amara92: to dlatego że w realu się wstydzimy Pozytron, wchodzisz na czat i zapominasz o wpojonym przez społeczeństwo wstydzie i zahamowaniach
Pozytron: ŻonKa30.... , tak. Każdy tu szuka tylko łatwej zdobyczy.
wibrująca_mrówka: rozumiem że to twoja rozmowa ''na poziomie powyżej zera, z człowiekiem z wiedzą, o czymś''?
Pozytron: nie zrozumiesz przekazu.
wibrująca_mrówka: wytłumacz mi.
wibrująca_mrówka: 1. Marudzisz za każdym razem że ''rozmowa jest o niczym''
wibrująca_mrówka: 2. Dowalasz się do mnie ''bo mrówka to, bo mrówka tamto''
wibrująca_mrówka: 3. Piszesz, że dzieci należy utylizować ''Cyklonem B''
wibrująca_mrówka: 4. Pytasz laskę z czatu ''czy lubi sex''
Pozytron: nie zrozumiesz.
wibrująca_mrówka: 5. Opowiadasz o rozstaniu z kobitką i próbach samobójczych
wibrująca_mrówka: Wytłumacz mi to bo ja NIE ROZUMIEM. Jojczysz odkąd tu wlazłeś że rozmowy nudne, ludzie głupi, tematy o niczym, a samemu jedynie trollujesz, wyśmiewasz albo się dowalasz. a kiedy ktoś cie prosi o wyjaśnienie tego zachowania, zachowujesz się jak buc.
Pozytron: Zaczęła? To ja kończę. Już rozumiesz?
wibrująca_mrówka: mógłbyś zacząć się zachowywać komunikatywnie?
Pozytron: mógłbyś zacząć być teochę inteligentniejszy?
wibrująca_mrówka: mógłbym, ale wtedy byś nie zrozumiał co do ciebie piszę.
Pozytron: przestań być taki niby dowcipny, bo to nie jest śmieszne, tylko żenujące i dalece prymitywne. I cieszy to tylko prymitywniejszą część osobową, tego pokoju.
wibrująca_mrówka: żenujące? żenujące było ''dzieci to parchy'', ''dzieciom powinno sie zakładać homonto''. powiedz mi, jaką część pokoju to bawiło?
Pozytron: dziewczęcą część. I nie miało to bawić, tylko wywołać myśli zaporowe, megamózgu.
wibrująca_mrówka: czy to ma coś wspólnego z obrzydzeniem, litością i odrazą, jakie czuję kiedy się wypowiadasz?
Pozytron: nie pisz do mnie, bo masz za niski poziom jak dla mnie.
wibrująca_mrówka: oh, ty się nie krępowałeś jakoś pisać obok mnie, o mnie.
***
Z wczoraj:
Pozytron: Mrówka, skończ w końcu bredzić, bo jesteś strasznie nudny.
Pozytron: Mrówka ma do wszystkich problem. On taki już jest.
Pozytron: Mrówka ma specyficzny sposób myślenia, który nic nie wnosi. Ciągle tylko marudzi.
Pozytron: Mrówka jest bardzo wrażliwy.
Pozytron: Mrówka jest taki, bo nie ma dziewczyny.
Pozytron: Mrówka jest lekko ograniczony.
***
mao_tao: urwa a tu znowu jad
Pozytron: mao_tao , odwieczna walka inteligencji z plebsem.
***
***Gosia**: ide umyć zubki
i nie tylko i ide spać...
Kinder_Chocolate: a co jeszcze myjesz ? buzię i rączki
?
***Gosia**:
wsio 
Pozytron: Pewbie myślała o swoim odbycie.
Kinder_Chocolate: ja już umyłam
Pozytron: Typowe.
choleryczka.: ktoś mi kiedyś powiedział, że jeden dobry gest obkrąża cały świat i kopie nas w tyłek na szczęście
Kinder_Chocolate: się pod prysznicem
***Gosia**: choleryczka. to chyba przestane obdarzać innych dobrym gestem.... bo caly czas po d... dostaje
Pozytron: Bo nie umyłaś.
***Gosia**: Pozytron wlasnie ide... a ogolic też mam?

***Gosia**: w ibrująca_mrówka daje slowo ty to jednak przyciagasz facetó

musisz sie nad tym zastanowić
wibrująca_mrówka: nie moja wina, że uznał ten pokój za swoje miejsce, mimo że wszystko mu tutaj przeszkadza. widziałaś, próbowałem wcześniej się porozumieć, ale to UFO nie odpowiada.
***Gosia**: ale ja nie pisze o pozytronie

wibrująca_mrówka: a o kim?
bo nikt więcej tutaj nie dowala sie do mnie 
Pozytron: ***Gosia** , on wszędzie widzi mnie. Dostał obsesji.
Kinder_Chocolate: wszyscy macie obsesję
wibrująca_mrówka: powiedział koleś który wczoraj wtrącał się w rozmowę i pisał 6 tekstów: Mrówka jest ograniczony, Mrówka bredzi, marudzi, nic nie wnosi.. itd itd tak. zdecydowanie przyznaję się do mojej obsesji.
***Gosia**: mrowka... bo ty naprawde marudzisz
wibrująca_mrówka: wolisz porozmawiać jak wyżej, o odbycie?
***Gosia**: ooo tak... ale jutro bo teraz ide spać
wibrująca_mrówka: zachwyca mnie dobór waszych tematów. naprawdę.. <ironia>
Kinder_Chocolate: wibrująca_mrówka lubisz dyskusje, zagwozdki, walkę na słowa?
wibrująca_mrówka: nie, skąd, porozmawiajmy o odbycie.
to taki wdzięczny temat.
Kinder_Chocolate: po prostu kogoś mi przypominasz a o odbycie nie powiedziałam ani słowa
wibrująca_mrówka: ja tylko próbuję podjąć konwersację na temat podrzucony przez inteligentniejszych ode mnie.
Kinder_Chocolate: stanowczo bardziej Ci do twarzy w tej drugiej wersji mrówka
wibrująca_mrówka: w jakiej?
Pozytron: Zgrywusa. To miała na myśli.
Kinder_Chocolate: w tej sympatycznej i takiej do pogadania
wibrująca_mrówka: masz na myśli ''w tej marudnej'' na którą wszyscy się skarżą.
wibrująca_mrówka: Pozytron znów się dowalasz. masz obsesję?
Pozytron: Ja tylko stwierdzam fakt. Z obserwacji.
Kinder_Chocolate: marudna to chyba jakiś kolejny dodatek
Kinder_Chocolate: Pozytron a Ty z biegiem lat wcale się nie zmieniasz
wibrująca_mrówka: Pozytron to może ja też stwierdzę fakt? mówiłem ci żebyś się odwalił. nie dotarło?
Pozytron: Kinder_Chocolate , działam tak, jak zaprogramował mnie Bóg.
Kinder_Chocolate: krótka odpowiedź prosto w temacie
Pozytron: Czyli rozpoczęła się znowu rozmowa na poziomie zero. Rozmowa osób bez żadnej wiedzy. Czyli o niczym.
wibrująca_mrówka: powiedział człowiek, który jedyne co mówi to różne wersje słów ''rozmowa tutaj jest beznadziejna''.
Potem tytuł:
Pozytron: Rozmowa patologii.
***
ŻonKa30....: miałam dosc zbokow
Pozytron: ŻonKa30.... , a lubisz sex?
ŻonKa30....:
Pozytron: No. My tu piszemy tylko o seksie non stop.
Amara92: to dlatego że w realu się wstydzimy Pozytron, wchodzisz na czat i zapominasz o wpojonym przez społeczeństwo wstydzie i zahamowaniach
Pozytron: ŻonKa30.... , tak. Każdy tu szuka tylko łatwej zdobyczy.
wibrująca_mrówka: rozumiem że to twoja rozmowa ''na poziomie powyżej zera, z człowiekiem z wiedzą, o czymś''?
Pozytron: nie zrozumiesz przekazu.
wibrująca_mrówka: wytłumacz mi.
wibrująca_mrówka: 1. Marudzisz za każdym razem że ''rozmowa jest o niczym''
wibrująca_mrówka: 2. Dowalasz się do mnie ''bo mrówka to, bo mrówka tamto''
wibrująca_mrówka: 3. Piszesz, że dzieci należy utylizować ''Cyklonem B''
wibrująca_mrówka: 4. Pytasz laskę z czatu ''czy lubi sex''
Pozytron: nie zrozumiesz.
wibrująca_mrówka: 5. Opowiadasz o rozstaniu z kobitką i próbach samobójczych
wibrująca_mrówka: Wytłumacz mi to bo ja NIE ROZUMIEM. Jojczysz odkąd tu wlazłeś że rozmowy nudne, ludzie głupi, tematy o niczym, a samemu jedynie trollujesz, wyśmiewasz albo się dowalasz. a kiedy ktoś cie prosi o wyjaśnienie tego zachowania, zachowujesz się jak buc.
Pozytron: Zaczęła? To ja kończę. Już rozumiesz?
wibrująca_mrówka: mógłbyś zacząć się zachowywać komunikatywnie?
Pozytron: mógłbyś zacząć być teochę inteligentniejszy?
wibrująca_mrówka: mógłbym, ale wtedy byś nie zrozumiał co do ciebie piszę.
Pozytron: przestań być taki niby dowcipny, bo to nie jest śmieszne, tylko żenujące i dalece prymitywne. I cieszy to tylko prymitywniejszą część osobową, tego pokoju.
wibrująca_mrówka: żenujące? żenujące było ''dzieci to parchy'', ''dzieciom powinno sie zakładać homonto''. powiedz mi, jaką część pokoju to bawiło?
Pozytron: dziewczęcą część. I nie miało to bawić, tylko wywołać myśli zaporowe, megamózgu.
wibrująca_mrówka: czy to ma coś wspólnego z obrzydzeniem, litością i odrazą, jakie czuję kiedy się wypowiadasz?
Pozytron: nie pisz do mnie, bo masz za niski poziom jak dla mnie.
wibrująca_mrówka: oh, ty się nie krępowałeś jakoś pisać obok mnie, o mnie.
***
Z wczoraj:
Pozytron: Mrówka, skończ w końcu bredzić, bo jesteś strasznie nudny.
Pozytron: Mrówka ma do wszystkich problem. On taki już jest.
Pozytron: Mrówka ma specyficzny sposób myślenia, który nic nie wnosi. Ciągle tylko marudzi.
Pozytron: Mrówka jest bardzo wrażliwy.
Pozytron: Mrówka jest taki, bo nie ma dziewczyny.
Pozytron: Mrówka jest lekko ograniczony.
***
mao_tao: urwa a tu znowu jad
Pozytron: mao_tao , odwieczna walka inteligencji z plebsem.
***
***Gosia**: ide umyć zubki
Kinder_Chocolate: a co jeszcze myjesz ? buzię i rączki
***Gosia**:
Pozytron: Pewbie myślała o swoim odbycie.
Kinder_Chocolate: ja już umyłam
Pozytron: Typowe.
choleryczka.: ktoś mi kiedyś powiedział, że jeden dobry gest obkrąża cały świat i kopie nas w tyłek na szczęście
Kinder_Chocolate: się pod prysznicem
***Gosia**: choleryczka. to chyba przestane obdarzać innych dobrym gestem.... bo caly czas po d... dostaje
Pozytron: Bo nie umyłaś.
***Gosia**: Pozytron wlasnie ide... a ogolic też mam?
***Gosia**: w ibrująca_mrówka daje slowo ty to jednak przyciagasz facetó
wibrująca_mrówka: nie moja wina, że uznał ten pokój za swoje miejsce, mimo że wszystko mu tutaj przeszkadza. widziałaś, próbowałem wcześniej się porozumieć, ale to UFO nie odpowiada.
***Gosia**: ale ja nie pisze o pozytronie
wibrująca_mrówka: a o kim?
Pozytron: ***Gosia** , on wszędzie widzi mnie. Dostał obsesji.
Kinder_Chocolate: wszyscy macie obsesję
wibrująca_mrówka: powiedział koleś który wczoraj wtrącał się w rozmowę i pisał 6 tekstów: Mrówka jest ograniczony, Mrówka bredzi, marudzi, nic nie wnosi.. itd itd tak. zdecydowanie przyznaję się do mojej obsesji.
***Gosia**: mrowka... bo ty naprawde marudzisz
wibrująca_mrówka: wolisz porozmawiać jak wyżej, o odbycie?
***Gosia**: ooo tak... ale jutro bo teraz ide spać
wibrująca_mrówka: zachwyca mnie dobór waszych tematów. naprawdę.. <ironia>
Kinder_Chocolate: wibrująca_mrówka lubisz dyskusje, zagwozdki, walkę na słowa?
wibrująca_mrówka: nie, skąd, porozmawiajmy o odbycie.
Kinder_Chocolate: po prostu kogoś mi przypominasz a o odbycie nie powiedziałam ani słowa
wibrująca_mrówka: ja tylko próbuję podjąć konwersację na temat podrzucony przez inteligentniejszych ode mnie.
Kinder_Chocolate: stanowczo bardziej Ci do twarzy w tej drugiej wersji mrówka
wibrująca_mrówka: w jakiej?
Pozytron: Zgrywusa. To miała na myśli.
Kinder_Chocolate: w tej sympatycznej i takiej do pogadania
wibrująca_mrówka: masz na myśli ''w tej marudnej'' na którą wszyscy się skarżą.
wibrująca_mrówka: Pozytron znów się dowalasz. masz obsesję?
Pozytron: Ja tylko stwierdzam fakt. Z obserwacji.
Kinder_Chocolate: marudna to chyba jakiś kolejny dodatek
Kinder_Chocolate: Pozytron a Ty z biegiem lat wcale się nie zmieniasz
wibrująca_mrówka: Pozytron to może ja też stwierdzę fakt? mówiłem ci żebyś się odwalił. nie dotarło?
Pozytron: Kinder_Chocolate , działam tak, jak zaprogramował mnie Bóg.
Kinder_Chocolate: krótka odpowiedź prosto w temacie
Subskrybuj:
Posty (Atom)