sobota, 22 listopada 2014

Próbowałem...

...ale niektórzy ludzie aż się proszą!

Sami wchodzą pod nóż, sami prowokują. Choćby mnie miesiąc nie było - proszą się, wyzywają, dowalają te same stare i nudne teksty (pedofil i mrówkojad).

Muszę, po prostu muszę!

(Godzina kompromitującej rozmowy)
wibrująca_mrówka: żałosne. cóż.
Joaśka3o2: bywa. lubię być załosna
wibrująca_mrówka: ''jestem taka zabawna hihihih''
Joaśka3o2: taka jestem hihihi byś Ty taki mało zabawny miał z tego ubaw mrowkojadzie
wibrująca_mrówka: miałem ubaw z 20 letniego antyspołecznego dziwaka i z kolesia co chwalił się że zaliczy, ale z kogoś dla kogo mrówka i mrówkojad to jedno i to samo.. cóż.

Obrazek poglądowy:



I obrazek dla idiotów, którzy nadal nie rozumieją różnicy:




Ta da!

Towarzysz Upierdliwiec

~przychodzi: towarzysz_nick
towarzysz_nick: wibrująca_mrówka pedofil
Schizofrenia_: Mrówa to pedofil?
towarzysz_nick: Schizofrenia_ no lubi młode dziewczynki
Schizofrenia_: mnie
towarzysz_nick: Schizofrenia_ a jesteś mloda i naiwna?
Schizofrenia_: no ba, on to potwierdzi
towarzysz_nick: Schizofrenia_ on ciacho siedzi i adminów wola
Schizofrenia_:
towarzysz_nick: żeby się nie roznioslo
wibrująca_mrówka: rozniosło się na tyle że ludzie lajkują twoje wyzwiska na moim fanpage'u
towarzysz_nick: Schizofrenia_ no taka prawda
Schizofrenia_:
Schizofrenia_: przykro mi
Schizofrenia_: ech
towarzysz_nick: Schizofrenia_ też mi przykro bo naiwnych malolat nie brakuje
wibrująca_mrówka: sprecyzuj przedział wiekowy: małolat
Schizofrenia_: wiem, sama wiem po sobie 
towarzysz_nick: wibrująca_mrówka czemu się za makolatki bierzesz?
wibrująca_mrówka: sprecyzuj przedział wiekowy który masz na myśli.
towarzysz_nick: dojrzalej kobiety uwieść nie potrafisz
towarzysz_nick: tylko naiwna młodą
towarzysz_nick: która jeszcze ma wiarę w coś wartosciowego
towarzysz_nick: a ty podle bajere wciskasz w jej niedojrzalosc emocjonalna
Schizofrenia_: : D
wibrująca_mrówka: Schizofrenia_ czy ty to widzisz?
Schizofrenia_: nie dociera to do mnie chyba
towarzysz_nick: przyzna ci rację
towarzysz_nick: bo młoda i naiwna
wibrująca_mrówka: Frenia, powiedz mu już może że jesteśmy w tym samym wieku
towarzysz_nick: i swoich sklonnosci pedofilskich nie zataisz
Schizofrenia_: ja jestem starsza, co
~odchodzi: towarzysz_nick
wibrująca_mrówka: słodkie.
wibrująca_mrówka: swoją drogą, jesteś totalnie niedojrzała emocjonalnie!
Schizofrenia_: niedojrzała
Schizofrenia_: naiwna
Schizofrenia_: małolata
wibrująca_mrówka: przynajmniej coś nas łączy poza rocznikiem
Schizofrenia_: <3

wtorek, 28 października 2014

Dziękuję za uwagę

Dałem sobie rok.
Rok na zabawę, na pamiętnik, na konfrontacje. Rok na usprawiedliwianie i obronę swoich wartości. Rok na wyjście poza siebie. Minęło prawie 10 miesięcy, sam nie wiem nawet kiedy, i jestem tu teraz. Tak samo jak wtedy, kiedy wybierałem sobie szablon i myślałem po co się w to w ogóle bawię, siedzę i piszę ostatnią notkę.

Przeżyłem i opisałem sporo sytuacji, które mnie w jakiś sposób ruszyły, spojrzałem jakie emocje we mnie wzbudzają. Przemyślałem sprawę swoich poglądów i wierzeń, czasu, który poświęcam na różne rzeczy. Zobaczyłem z czym przychodzą ludzie i co ja im daję. Zobaczyłem kto mnie wspiera, a kto atakuje. Wzbudziłem chwilową sensację, może kogoś zainteresowałem. Przeżyłem sporo skrajnych uczuć i miałem wiele wątpliwości. Pozwalałem się nieść nurtowi blogowania albo zostawałem zadufanym w sobie dupkiem. Chyba pokazałem się z więcej niż jednej strony, pokazując też co mnie określa.

Bardzo zaskoczyła mnie oglądalność - 13330 na dzień dzisiejszy. Mimo braku jakiejś szczególnej reklamy. Spodziewałem się wyśmiania, spodziewałem się przytyków, jednak otrzymałem dużo więcej głosów wsparcia niż obelg. Dziękuję wszystkim, którym chciało się wejść i doczytać, zobaczyć. Dziękuję tym, którzy mnie śledzili i tym, którzy wpadli choć raz. Tym, którzy komentowali oraz tym, którzy woleli krytykować. Wszyscy macie udział w tym, co pisałem. Wszyscy mieliście wpływ na ten blog.

Myślałem, że coś się zmieni i faktycznie zmieniło się. Jest lżej. Nie wchodzić, nie słuchać, nie odpowiadać, nie przejmować się. Mówić to co się myśli, choć w nieco łagodniejszy sposób niż przywykłem. Nie chcę dalej prowadzić bloga. Nie chcę spędzać wieczorów na czatowaniu, pouczając debili i czytając jak minął dzień znajomym. Nie chcę być jedną z tysięcy osób, które bazują na domysłach, ulepszają swoje internetowe ''ja'' dla innych albo przeżywają romanse i życie online.

Byłem użytkownikiem czatu, czyimś rozmówcą. Jestem realnym człowiekiem.
Jestem sobą i pasuje mi to. To mój sposób na ruszenie dalej.

Więc... zostawiam to wszystko w necie. Nie muszę kasować swojego ''życia'', ono nadal trwa. To wszystko co się zdarzyło miało jakiś sens i było fajne. Tak. To dobre słowo.

Było fajnie.
Nie żałuję.