sobota, 29 sierpnia 2015

Krótka bajka o tym, jak wrażliwi mężczyźni wyginą przez własną głupotę

~przychodzi: Radek25
jachting_83: ja mam fobie spoleczna jak wychodze to czuje sie jak gowno nie wiem jak ja poznam teraz jakies panny
Ziołowa*: a dlaczego akurat Ty masz być g...m? przestań
jachting_83: i schizofrenie przy okazji
wibrująca_mrówka: rwij przez internet
jachting_83: przez net to jest jakis pomysl
Ziołowa*: świat jest pojemny
Ziołowa*: każdy ma swój kawałek podłogi
Radek25: Ze tak sie wlacze w rozmowe, ja znowu mam problem z sama rozmowa, nie wiem o czym rozmawiac
z kolezanka o 3 msc znajomosci... Tematy sie wyczerpuja.
wibrująca_mrówka: więc widać nie jesteście dla siebie, skoro nie wiecie o czym mówić
jachting_83: czasami fajnie posiedziec w ciszy. wyprobuj powiedz jak jest pieknie tak razem przebywac
Ziołowa*: kiedy potrafi się w ciszy spędzać czas jest ok
jachting_83: tematy do rozmowy mozesz znalezc w necie
Ziołowa*: cisza nie zawsze jest ciężka
wibrująca_mrówka:
Radek25: Jestem za granica, ona w Pl
wibrująca_mrówka: ta, zapytaj ją co sądzi o polityce prorodzinnej
wibrująca_mrówka: użyj łba a nie internetu.
wibrująca_mrówka: dorośnij.
Ziołowa*: srutu tutu majtki z drutu
jachting_83: zacznij czytac
Radek25: Jest dziewica, co znacznie wiekszosc tematow wykresla, to tez pewien problem jesli chodzi o rozmowe
Radek25: ciekawsze tematy-rzeka odpadaja..
jachting_83: a czym ona sie interesuje?
Ziołowa*: młody jest to pyta
wibrująca_mrówka: to ile ma ten młody? 12 lat? ludzie w wieku 25 już dzieci bawią, a nie mówią ''ciekawsze tematy-rzeka odpadają''
Ziołowa*: szkoda mi tych 25 latków bawiących dzieci ,musi na biologi nie uważali
wibrująca_mrówka: nikt ci nie powiedział, że to jest raczej typowy wiek na reprodukcję?
Ziołowa*: jesteś pierwszy , szacun
Radek25: Sorka, moze jestem juz w jakims wieku, ale nigdy nie mialem kogos takiego jak ona, zbyt grzeczna dla mnie
Radek25: Ale lubie ja i dlatego nie chce tego spiepszyc, dlatego zapytalem
Radek25: jesli to glupie pytanie sorka, nie chcialem byc zhejtowany xD
Ziołowa*: Radek ok , pytać zawsze można
Radek25: Aczkolwiek liczylem na jakas forme rady, datego na taki pokoj wszedlem.
wibrująca_mrówka: bądź sobą i się nie baw w podchody
wibrująca_mrówka: masz radę.
Radek25: Nie moge byc do konca soba, onna jest grzeczna, ja nie byllem....em, nie moge o wszystkim mowic co przezy
wibrująca_mrówka: to powodzenia. udawaj póki nie skończą ci się tematy z wikipedii. tak też można żyć. broń cię panie boże żebyś dał się poznać taki jaki jesteś i żeby polubiła ciebie a nie twoje pozory. przecież to nienormalne, tak odkrywać siebie wzajemnie. najlepsze związki to takie w ciemno, bo potem ból rozczarowania przy rozwodzie po 2 latach dodaje adrenalinki
Radek25: nie uzywam wikipedii, dopiero ostatnio wiem, ze nie ma tematow do rozmowy, poprostu nie jestem zbyt blisko, by ja poznac cala..
Radek25: Ok to nie ma i tak sensu, sorka, nie bylo pytania...
wibrująca_mrówka: radź sobie. dorosły jesteś.
Radek25: Duze dzieci, powazni to bedziemy po smierci.
wibrująca_mrówka: więc wolisz żeby młodsi od ciebie, tłumaczyli ci ''jak się poznaje dziewczynę i z nią rozmawia''?
Ziołowa*: chłopie, dziewczyny lubią słuchać. Mów jej więc o tym co czujesz i będzie ok
Radek25: Nie, ale czasem jakakolwiek rada, niezaleznie od wieku moze byc pomocna. Czlowiek sie uczy cale zycie a i tak umiera glupi...
Radek25: Byc moze slucham, a jednak nie slysze
wibrująca_mrówka: wyobraź sobie, że bardzo ciężko jest obcemu człowiekowi wymyślić coś w związku ze znajomością,
w którą nie ma wglądu, zwłaszcza jeśli chodzi o dwoje ludzi, których nie zna. a rady pokroju ''będzie dobrze'' możesz sobie
w buty wsadzić. tak czy inaczej jesteś zdany na siebie.
Ziołowa*: wszystko dobrze się ułoży jeżeli obojgu Wam zależy
wibrująca_mrówka: i właśnie o tym mówię
Radek25: To nie chodzi nawet o zaleznosc, poprostu ja lubie, chce miec z nia dobry kontakt, a jednak nie chce jej psuc pszyslosci, niech skonczy tudia, a to potrwa
Radek25: chce popostu miec ja za przyjaciolke, tak jak jest, a nie wiem o czym rozmawiac po dluzszym czasie
znajomosci z nia
Radek25: przyszlosci* przepraszam za bledy
wibrująca_mrówka: super. jej to powiedz, nie nam.
~odchodzi: Radek25

środa, 26 sierpnia 2015

Money, success, fame, glamour

Robię sobie w tle ostatnio mało angażującą rzecz.
No i jak ktoś pyta co robię, czemu się nie odzywam, czemu do późna siedzę, to odpowiadam. Pierwsze pytanie?

- Co ci dali że to wziąłeś? :D Fajne ciastko? Czekolade? Duuuużoooo czekolady?
- Nic
- Zgłupiałeś.

- Jakis kesz za to dostaniesz czy pro publico bono?

- Mam nadzieje że nie za free.
Za free. To co?

- Olej to gówno i idź spać.

Przypomniały mi się przy tym sytuacje, w których wchodziłem do osiedlowego sklepiku, tego czy innego, w którym bywałem przez 2 lata przynajmniej 2 razy na tydzień. Masełko, mleczko, bułeczka. Gadka o pogodzie. Zawsze ten sam sprzedawca. Czasem kupując coś extra. I zazwyczaj tylko jedną rzecz, której zapomniałem w nawale zakupów. I tak zastanawia mnie, jak można z kimś gadać o obiedzie, wakacjach, kojarzyć się z widzenia, z mieszkania obok, wiedzieć, że osoba wpadła tylko po jeden jedyny brakujący zakup... I dać jej przeterminowany o 3 miesiące produkt? Bo co, bo robiąc schab w śmietanie, potrzebując tylko śmietany, otwierając śmietanę - nie poznam, że śmietanka ma nóżki i niedługo uchwaliłaby konstytucję?

I tak zastanawiam się nad tym absurdem.. że zysk liczy się aż tak, że dla 2 zł trzeba zaryzykować kolejne 40 zł miesięcznie, przez rok lub dłużej, jakie mógłby tam zostawić klient? Nie licząc się z tym, że mając paragon i opakowanie, ktoś wróci
i zrobi awanturę? Czy serio koszty utylizacji zepsutych produktów są tak kosmiczne, że nie uzbiera się na to z normalnej sprzedaży?

Wypada kłamać, że bierze się kasę za drobną pomoc?


To się kupy nie trzyma. Znajomi chcą pomocy za free, ale tobie pomogą tylko za obietnice odwdzięczenia się lub kasę.
Śmieją się z tego, że pomagasz darmo, bo dajesz się wykorzystywać, a potem obrażają, kiedy podliczasz swoje usługi dla nich w jakiejkolwiek walucie, choćby z 80% zniżką i tak.

Za podanie ręki, gdy się przewrócisz, też trzeba będzie płacić? A drugi człowiek będzie tylko stał, nie podciągając cię w górę, bo wysiłek to za duży koszt? Udając, że wszystko jest okej, że tak ma być, że jest twoim przyjacielem?

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Weltschmerz

W końcu wiem, jak to skomentować! :D



[*][*][*]

''Aby życie było mądre, najważniejsza jest dobrze pojęta troska,
po części o naszą teraźniejszość, po części o naszą przyszłość,
tak aby jedno nie było przeszkodą dla drugiego.
''

~Arthur Schopenhauer