niedziela, 6 grudnia 2015

Mikołajki, część I: Jak pech to pech

Mam_Tę_Moc: cóż tam nowego?
Mam_Tę_Moc: Mikołaj był?
wibrująca_mrówka: był
wibrująca_mrówka: właśnie wyciągam swój nazistowski termometr
Mam_Tę_Moc:
wibrująca_mrówka: żeby sprawdzić czy gorączka którą przyniósł minęła
Mam_Tę_Moc: mój maż tez umierający w nocy miał 40 stopni grypa.
wibrująca_mrówka: na mikołajki dostałem zapalenie ucha zewnętrznego i środkowego!
Mam_Tę_Moc:
Mam_Tę_Moc: gratki
wibrująca_mrówka: 2w1! więc pisz do mnie głośniej
Mam_Tę_Moc:
wibrująca_mrówka:
Mam_Tę_Moc: Twój Mikus mial poczucie humoru
wibrująca_mrówka: a ty co dostałaś?
Mam_Tę_Moc: całą paletę cieni do powiek tez pudło bo się nie maluje w senie tylko eye linerem i tuszuje
a tu cienie rozmaite od brokatów po mat
wibrująca_mrówka: coś nietrafione w tym roku te prezenty

***

~przychodzi: Pozytron
wibrująca_mrówka: cześć Pozi, jak tam wczorajsza impreza? włosy na klacie zdążyłeś wyszczotkować?
Pozytron: Kontuzja. Stopę skręciłem w kostce.
wibrująca_mrówka:
wibrująca_mrówka: tzn.
wibrująca_mrówka: ekhm
wibrująca_mrówka:
wibrująca_mrówka: przykro mi
Pozytron: Jak nie ruszam, to nie boli.
wibrująca_mrówka: coś pechowe te Mikołajki
Pozytron: Mam pecha. Na wcześniejszej imprezie złapał mnie kurcz mięśnia dwugłowego nogi. Co jest kurczem bardzo żadkim. A teraz ukręcona stopa.
wibrująca_mrówka: rz
laikh: rzadkim
Pan_Paweł.K: ukręciłes stope ????
wibrująca_mrówka:
Pozytron: Napuchła jak balon i chodzić nie mogę.
Pan_Paweł.K: jak w parodii KIłA2
Pan_Paweł.K: facet cieszy sie ,ze uciął nogę
Pan_Paweł.K: wstaje ..
wibrująca_mrówka: a to nie ta!
Pan_Paweł.K: patrzy a to nie ta
Pan_Paweł.K: hahhaahaahhahaha
wibrująca_mrówka: a do lekarza cie zanieśli?
Pozytron: Nie poszedłem.
Pan_Paweł.K: no bez nogi to trudno pójsc
wibrująca_mrówka: no to Pozuś, hop hop, na jednej nodze do lekarza skocz
Pozytron: Musiałem imprezę przerwać i taksówką do domu pojechałem.
wibrująca_mrówka: btw jak to się stało Pozi? próbowałeś tańczyć czy laska szpilką kopnęła cię w kostkę?
Pozytron: Jakiś grubas upił się w sztok. Nagle ja tańczę, i poczułem ból z boku stopy. Przewróciłem się na bok, a się okazało, że ten ciiula padł jak kłoda plecami na moją stopę i leżał nieprzytomny.
wibrująca_mrówka:
wibrująca_mrówka: karma cię dopadła!
wibrująca_mrówka: Zemsta Grubasa!
wibrująca_mrówka:
Pozytron: Nienawidzę grubych teraz jeszcze bardziej!!!
Remi: Pozytron mnie nienawidzisz?
Pan_Paweł.K: wibrująca_mrówka
Pan_Paweł.K: to wina płaskiego brzucha
wibrująca_mrówka: Remi, byłeś wczoraj w klubie?
Pan_Paweł.K:
Pan_Paweł.K: hahhahahhaa
Remi: Pan_Paweł.K tak jestem wibrująca_mrówka nie bylem
Remi: choc teraz laski lecacna pulchny brzuszek
Pan_Paweł.K: KTO NIE MA BRZUCHA TEN KIEPSKO RUCHA
wibrująca_mrówka: Pozek jeszcze jedno pytanie. z taką kondycją i nie odskoczyłeś na czas??
Pan_Paweł.K: odwodniony był
wibrująca_mrówka:
Pozytron: wibrująca_mrówka, jak miałem odskoczyć jak ja byłem do niegp bokiem, głośna muzyka, patrzałem się w oczy laski. Nagle poprostu poczułem ostry ból. Nie widziałem, że on się przewraca. Razem ze mną przewrócił jeszcze dwóch innuch. Zaraz gp stamtąd wynieśli.
Remi: Pozytron nie dziwie sie ze sie urwiles. ..
wibrująca_mrówka: to chyba jednak nie był taki gruby
Remi: Pozytron hmmm ale cos wyrwales chociarz?
Pan_Paweł.K: żżżżżżżż CHOCIAż *
Pozytron: Gość był zalany w sztok. Ważył ze 130kg. Byćmoże mu życie uratowałem.
Remi: Pozytron mozliwe
Pozytron: Bo gdyby nie upadł na moją kostkę, to by walnął z całym impetem w posadzkę, tyłem głowy.
Remi: Pozytron byl by trup
Pan_Paweł.K: musk by mu wyleciał i by schudł
Pozytron: Remi byłem w trakcie wyrywania. Ale pp tym to już nic nie byłem w stanie zrobić. Straszny ból.
Remi: Pozytron niedziwie sie sle jestes bochaterem
wibrująca_mrówka: h że o spacji nie wspomnę
Pozytron: Jadę do mamy.
wibrująca_mrówka: Pozuś, ale jak ci spuchnie bardziej, to ci ją obetną
Pan_Paweł.K: a co jesli zle zrobią przeswietlenie i łobetnom nie tą co trza ?
Pozytron: Jakoś dam radę. Najwyżej byta nie założę
wibrująca_mrówka: mama pocałuje i się zagoi? ja tam bym wolał lekarza..
Remi: Pozytron usciskaj mame mocno od nas
Pozytron: Dobrze, że mam samochód automat, a to lewa noga.
~odchodzi: Pozytron

***

wibrująca_mrówka: no co tam?
Smutna_19: lipa
Smutna_19: pieprzony śnieg
wibrująca_mrówka: jaki śnieg?
elegant_stranger: Śnieg?
Smutna_19: zjadłam Sztuczny śnieg przez przypadek
elegant_stranger: Zjadłaś sama i się nawet nie podzieliłaś?
wibrująca_mrówka: wiórki kokosowe były obok?
Smutna_19: ale teraz źle się czuje ale będę żyć niee?

***



Czy kogoś jeszcze dopadł Mikołaj?

sobota, 5 grudnia 2015

Siła nawyków

Pozytron: I dam nie wiem kiedy, ja przytyłem z 78 kg. do 120. Przytyłem po poznaniu Moniki. Ona jadła pastę do zębów,
jej idolkami były anotektyczki. Sama ważyła z 47 kg. Przy wzroście 167cm. Miałem fajną laskę, super bzykanie, jedzonko.
Co chwila jakieś omprezki. To co?
invalid_barcode:
invalid_barcode: paste do zebow kuhwa
czika: po co się je paste?
invalid_barcode: chyba na prochnice zoladka

#burakinadrodze

Pozytron: Powiem tak. Uważam, że nie zasłużę na dziewczynę atrakcyjną, póki nie będę wysyarczająco wytrenowany.
Pozytron: Np. kiedyś jechałem z Moniką Pontiackiem. Firebirdem.
Pozytron: I 2 kolesi z dziewczynami, mnie wyprzedzili.
Pozytron: Dwóch
Pozytron: Zdenerwowało mnie to, bo mnie nikt nie wyprzedzał.
Pozytron: To ja ich i zwolniłem.
Pozytron: To oni mnie, itd.
Pozytron: W końcu ich wyprzedziłem i miałem skręt w lewo.
Pozytron: A jeden koleś wyskoczył i mi ręką w tylni spojler.
Pozytron: Łapię za klamkę, a on mi moje drzwi przyblpkował.
Pozytron: Otworzyłem okno i mówię, wypuść mnie, żebym mógł cię zbić.
Pozytron: A on się drze na mnie.
Pozytron: A ja spokojnie: odsuń się.
Pozytron: W końcu się odsunął, ja wyszedłem i dostał 2 szybkie ciosy.
Pozytron: Upadł.
Pozytron: Podniósł się i wszedł do swojego auta.
Pozytron: Drugi wyszedł.
Pozytron: Ja do niego: też chcesz, to podejdź.
Pozytron: Wsiadł spowrotem.
Pozytron: Ja wsiadłem do Firebirda.
Pozytron: A Monika, moja dziewxzyna, była zaxhwycona.
Pozytron: Więc nie mówcie mi, że w treningu nie ma nic.

***

srutututka: nie wierzę że Pozek taki jest w realu

No to nie ty jedna.

A myślałem, że nie znajdę do tego obrazka:


czwartek, 3 grudnia 2015

Szokująca wiadomość z ostatniej chwili!

CZIKA WŁAŚNIE SMAŻY KARPIA! A W DODATKU JEJ MĄŻ TEGO NIE DOCENIA!

MĘŻU, WSTYDŹ SIĘ!


~przychodzi: czika
czika: robie karpia
czika: i tak facet nie doceni...
czika: moich starań
czika: cały dom przesmiergnie i ja razem z nim
czika: pierwszy raz karpia robię
Jan_Bury: przecież kobiety i tak jadą rybą
czika: chyba twoje
czika: nie wiem ile min. go smażyć
czika: pan mi juz go zabil mlotkiem
czika: czy to etyczne?
wibrująca_mrówka: jedzenie zwierząt to zbrodnia.
czika: u nas to norma
czika: idzie...
czika: mąż
czika: qfa
czika: spadam
czika: koniec polrwki z biednej czikuni
czika:



Ps.
Nikogo to nie obchodzi.
(No może poza karpiem..)